HARRY POTTER ⚡Warner Bros. Studio Tour London

wpis w: RELACJE | 0

HARRY POTTER ⚡Warner Bros. Studio
Tour London

HARRY POTTER ⚡Warner Bros. Studio Tour London

Nawet nie wyobrażacie sobie jaką radość sprawia mi napisanie dzisiejszego posta. Pod koniec września wybraliśmy się pierwszy raz w życiu do Londynu i to w nie byle jakie miejsce, tylko do studia Warner Brothers, gdzie od kilku lat można zwiedzać i obcować z oryginalnymi przedmiotami, kostiumami oraz scenografiami, które były używane podczas kręcenia wszystkich ośmiu części Harrego Pottera.

Moją relację z tej podróży oraz Haul Harry Potter znajdziecie na moim kanale na Youtube – link znajduje się pod zdjęciami.

Zacznijmy od początku. W sierpniu wyszła kolekcja w sklepach Sinsay oraz House inspirowana uniwersum Harrego Pottera. Podczas zakupów w galerii Łukasz zrobił mi prezent i kupił szalik z Gryffindoru i powiedział, że to wskazówka w sprawie mojego prezentu. W dzień moich urodzin jedenastego sierpnia, przesłał mi na maila bilety na lot do Londynu i już wiedziałam… Oczywiście zgadłam, że jest to podróż moim dziecięcych marzeń, podróż do Hogwartu. Czekałam na ten list ponad dwadzieścia lat! Wreszcie dotarł! Spakowałam walizkę, zabrałam swoją różdżkę i poleciałam! (prawie, że na miotle)

 

Stylizację planowałam dobry miesiąc. Wiąże się z tym zabawna historia, ponieważ dwa dni przed moimi urodzinami udałam się do second handu i kupiłam nowiutkie buty z logiem Gryffindoru po boku – przypadek ? nie sądzę! Kiedy pokazałam buty Łukaszowi, dziwnie się zachowywał myślałam, że pewnie w głowie powtarzał sobie „kolejne buty, no tak…” Tymczasem nic bardziej mylnego! Miał on już wtedy bilety dla nas na podróż do Hogwartu i zaskoczył go zbieg okoliczności! (też byłam zaskoczona, chociaż Ci co mnie znają powiedzą Wam, że często moje przeczucia się potwierdzają i takie „przypadki” się zdarzają). W końcu mam babcię wróżkę! (tym bardziej dziwił mnie fakt, że mój list z Hogwartu nie przyszedł wcześniej hymmm…) ;p Wracając do stylizacji – oprócz butów miałam w swojej kolekcji również krawat oraz wcześniej wspomniany szalik z Sinsay. OCZYWIŚCIE zapowiedziałam, że do studia Warner Brothers jadę w mundurku ;P Biała koszula i spodnie jako basic, do tego w second hand upolowałam szary sweter oraz czarny płaszcz. Zamówiłam różdżkę, naszywkę Gryffindor i stylizacja była gotowa! Ze starych przeciwsłonecznych okularów wyciągnęłam szkła i byłam gotowa 😉 Pod tym względem Londyn był cudowny – nikt nie patrzył się na mnie jak na wariatkę – wręcz przeciwnie – często chwalono mój strój, ludzie chcieli ze mną o nim rozmawiać, pytali gdzie go kupiłam – to było super! W Polsce pewnie każdy myślałby o mnie jak o niezłym Geeku! Zreszta, jestem nim, a co! W tym poście nie będę Wam streszczać w jaki sposób dostać się w to miejsce, jak załatwić sobie bilety oraz ile to kosztuje. Przygotuje dla Was osobny film oraz wpis, aby każdy z Was miał możliwość odwiedzenia tego magicznego miejsca bez obaw przed formalnościami i niespodziankami.

 

Zdjęcia, które Wam dzisiaj pokazujemy to zlepek kilkunastu ujęć, które zrobiliśmy w Warner Bros. Studio jak i w całym Londynie. My bawiliśmy się świetnie odgrywając role uczniów Hogwartu. Łukasz był moim Colin Creevey.

 

HAUL :

 

WARNER BROS. STUDIO TOUR :

 

 

Zostaw Komentarz