Oscary 2019: kity i hity stylizacyjne

wpis w: PORADY STYLISTKI | 20

Oscary 2019: kity i hity stylizacyjne

Od gali oscarowej minęło już trochę czasu, emocje opadły więc czas wziąć się za analizę kreacji prosto z czerwonego dywanu!  Jeśli chodzi o tegoroczne rozdanie nagród Akademii Filmowej muszę się przyznać, że mam mieszane uczucia co do zwycięzców (serio? Faworyta tyle nominacji i tylko jedna nagroda dla najlepszej aktorki? I co tam do jasnej ciasnej robiła Czarna Pantera w tych zestawieniach? oprócz kostiumów, nie powinna występować w żadnej innej kategorii, litości. Jakim cudem Avengers nie wygrało nagrody za efekty specjalne? ) Mogłabym tak wymieniać ale szczerze powiedziawszy, co roku jest coś, co moim zdaniem nie powinno wygrać. Wiadomo opinie i gusta są różne.
Ta zasada tak samo tyczy się stylizacji. Dzisiaj zaprezentuje Wam przykładowo wybrane zdjęcia aktorów i przekaże Wam moją opinię na temat stylizacji, które na ten wyjątkowy wieczór wybrały gwiazdy.

RÓŻ

Na pierwszy ogień idzie kolor różowy, który zdecydowanie królował podczas gali rozdania Oscarów. Nie ograniczajmy się jedynie do klasycznego odcienia tej barwy ale także zajmijmy się pochodnymi czyli fioletami.
Emilia Clark (szerszej publiczności znana bardziej jako Matka Smoków) postawiła na błyszczącą kreację domu mody Balmain. Aktorka przy swojej drobnej sylwetce może pozwolić sobie na mieniący się materiał, który nie zaburza jej proporcji. Należy pamiętać, że wszystkie błyszczące ubrania optycznie poszerzą naszą figurę. Marszczenia, znajdujące się na wysokości talii odradzam osobom, które nie posiadają płaskiego brzucha – w przeciwnym wypadku doda to nam niepotrzebnych kilogramów. Na odkryte ramiona może sobie pozwolić sylwetka typu I , A lub szczupłe X, natomiast pozostałe typy powinny unikać dodatkowych warstw materiału w tym rejonie. Dla mnie czwórka!

Tegoroczny zwycięzca Oscara, (za rolę mojego ukochanego Freddiego Mercurego w filmie Bohemian Rhapsody), Rami Malek ze swoją partnerką z ekranu (oraz w życiu prywatnym) Lucy Boynton. Skupimy się bardziej na aktorce, którą obserwuje od pewnego czasu i ma u mnie wielkiego plusa za częste inspiracje późnymi latami 60. oraz 70. co wykorzystuje w swoich stylizacjach, makijażu czy fryzurze. Widać, że film miał na nią spory wpływ – nie ukrywam, że jej uroda pasuje do tego idealnie. Kreacja, którą wybrała na czerwony dywan to projekt domu mody Rodarte. Zwróćcie uwagę na opuszczone ramiona czy rozszerzane rękawy – typowy klimat boho prosto z lat siedemdziesiątych. Uwielbiam jej konsekwencję i zawsze perfekcyjne dobrane dodatki. Brawa dla stylistów. Piątka!

Kolejne dwa przykłady to piękne zobrazowanie hitu i kitu. Pierwsza suknia, pięknie dopasowana do sylwetki Marie Kondo z lekkiego materiału z naszytymi zdobnymi kwiatami, to kwintesencja delikatności i kobiecości.
W przeciwieństwie do Gemmy Chan w sukni Valentino, która całkiem zaburzyła jej sylwetkę. Szczególną uwagę przykuwa jej „pomarszczona” pacha – Panie o niezbyt smukłych ramionach takich kreacji absolutnie powinny unikać. Dodatkowo falbana przy szyi (kojarzy mi się z kryzą wiktoriańską!) skraca szyję co niekorzystnie wpływa na całość. Ten fason w stylu turbo oversize, ugh. Nie!

Kocham, kocham, kocham ten look! Nie ma tutaj co za wiele pisać, pełna klasa i dowód na to, że kobieta w każdym wieku może pozwolić sobie na odważny kolor. Róż, który kojarzy się ze słodką Barbie i tandetą, nabiera zupełnie nowego znaczenia. Helen Mirren w kreacji Schiaparelli podkreśla swoją szczupła talię, dekolt w szpic wysmukla szyję i uwydatnia subtelnie biust. Lekko podwinięte rękawy dodatkowo wyszczuplają optycznie sylwetkę. Tak, tak, tak! Może przy tak strojnym naszyjniku kolczyki wybrałabym delikatniejsze, ale! Wiadomo, że kobiety kochają diamenty <3 Sama Marilyn Monroe miała na sobie różową suknię śpiewając przebój „Diamond are a girl’s best friend” w filmie „Mężczyźni wolą blondynki”. Może była to inspiracja do stworzenia tego looku? Kto wie 😉 Wielka piątka z plusem!

Kolejna stylizacja to bardzo modne połączenie jednego koloru, w różnych odcieniach barwowych. Lisa Bonet znana jest ze swojego oryginalnego stylu (no i z małżeństwa z Lennym Kravitzem a obecnie z bycia żoną Jasona Momoa aka Khal Drogo aka Aquaman). Piękna suknia Fendi w jej stylizacji nie do końca mnie przekonuje ze względu na mocno wysportowane ramiona aktorki, które przy tak krótkim rękawie (a raczej jego braku!) wyglądają masywnie. Na niekorzyść działa również wysoki dekolt, który skraca tors, przez co wszystko robi się ciężkie i efektowna suknia staje się raczej zbroją niż suknią. Długość dedykowana raczej wysokim osobom do których żona Momoa nie należy (mężowi sięga do pasa! ) przez co całość została zaburzona. Na szczęście uroda Lisy pozwala jej na wiele (hallo ona ma pięćdziesiąt lat, wow! tylko moja mamusia lepiej od niej wygląda w tym wieku <3 ), co zwraca uwagę, szkoda tylko, że nie postawiła na swój styl – może zawinili styliści? Trudno powiedzieć, wpadki się zdarzają każdemu! Wybaczamy jej – rzadko bywa na takich eventach i po minie można się jedynie domyślać, że niekoniecznie jest to jej środowisko. Moja ocena to czwóka na szynach!

W przeciwieństwie do sukni Helen Mirren, propozycja Sarah Paulson to absolutna pomyłka. Aktorka słynie ze swojego zamiłowania do niestandardowych stylizacji ale tym razem jest ona mocno nietrafiona. Zaczynając od wycięcia na wysokości talii, przez przerysowaną dolną części sukni (ile to ma warstw? ile to waży? czy to wisi tylko na tym kawałku trójkącika z przodu?) aż po fatalnie dopasowaną górę, z marszczeniami, wysokim dekoltem i szerokimi „rękawami”(a raczej ciężko to nazwać rękawami, jest to doszyty kawał materiału z dziurami na ręce – ale w sumie ciężko jest określić konstrukcje po zdjęciach). Nie, nie, nie. Jeszcze ten masywny naszyjnik, który jest zupełnie zbędny i ręce w kieszeni? Nie na taką gale Sarah! Dla mnie totalny kit a szkoda, bo aktorka ma ciekawą urodę i chyba pierwszy raz widzę, żeby miała tak źle dobraną kreacje. Styliści? Wstydźcie się! Zdecydowanie niedostateczny.

Na sam koniec naszych różowych propozycji z czerwonego dywanu zostawiłam najlepsze. Wisienka na torcie. Julia Roberts w kreacji Elie Saab. Ta kobieta nigdy się nie starzeje! A jej uśmiech, to najpiękniejszy dodatek jaki zawsze zakłada na siebie. Sukienki na jedno ramie są bardzo ryzykowne, jeśli tak jak aktorka nie posiadacie szczupłej sylwetki i smukłych ramion odrzućcie taki model. Duży biust będzie wyglądać masywnie a ramiona muskularnie. Julia pięknie podkreśliła swoją talię, subtelnie odsłoniła nogi i pokazała pełną klasę. Zwróćcie uwagę, że fryzura jest dopasowana do fasonu kreacji – odsłonięte ramię to i odsłonięta szyja, włosy na drugi bok. Uwielbiam takie szczegóły. Brak przesady z biżuterią, jedynie strojna bransoletka i kolczyki. Braaaaaawo! Szóstka z plusem! 

Srebro czy złoto?

To, że Oscar jest złoty każdy dobrze wie. Podczas 91. ceremonii kilka gwiazd postanowiło mu najwidoczniej dorównać. Brie Larson dzięki swojej drobnej budowie ciała może sobie pozwolić na wiele i zdecydowanie wie co nosić. Sukienki maxi są dedykowane osobom wysokim ale czy na pewno? Otóż nie! Wystarczą drobne triki aby nie skracać sobie nóg – na przykład rozcięcie! Aktorka przy swoim niskim wzroście wie, że decydując się na długą suknie musi pokazać nogę i założyć wysoką szpilkę! Dekolt jest jednym z trudniejszych do noszenia ponieważ mogą sobie na niego pozwolić jedynie kobiety o małym lub średnim biuście (wycięcia pod pachami i na wysokości dekoltu mogłyby spowodować dysproporcję przy dużym biuście) które posiadają dość długą szyję i bardzo smukłe ramiona. Brie posiada wszystkie te cechy dzięki czemu w takim fasonie wygląda obłędnie a jej sylwetka zachowuje swoje proporcje. Szóstka!

Słodka Emma Stone. Jest naprawdę wiele filmów, w których ją uwielbiam. Ostatnim jako obejrzałam jest jej rola z nominacją do Oscara w filmie „Faworyta”. Uwielbiam ją za jej urok i subtelność. Niestety często popełnia gafy stylizacyjne – ciężko jednak określić czy jest to efekt zamierzony czy raczej brak wiedzy stylistów. Skąd to pytanie? A no stąd, że w sumie przy jej bardzo drobnej sylwetce typu I Emma może założyć cokolwiek i tak będzie wyglądać dobrze i szczupło. Jej uroda i szczery uśmiech z pewnością odwracają uwagę ale przyjrzyjmy się bliżej kreacji Louis Vuitton. Mocno przerysowane ramiona to zdecydowanie najgorętszy trend 2019 roku, więc ok. Widocznie zaznaczona talia podkreśla szczupła figurę, ok. Długi dopasowany krój sięgający ziemi, hmmm. Niby okej ale sylwetka całościowo wygląda z daleka jak litera T, staje się masywna i trochę komiczna? Emma także nie należy do wysokich aktorek, może rozcięcie na nogę nieco by pomogło? Tutaj mam mieszane odczucia. Natomiast barwy sukni, brązowo/złote wpływa na moją pozytywną ocenę bo pięknie podkreśla typ urody Stone a także kolor jej włosów. Ostatecznie podoba mi się, ale tylko na niej <3 Daję czwórkę!

To, że Jennifer Lopez próbuje swoich sił jako aktorka wiemy nie od dziś. Z pewnością każda z nas oglądała Pokojówkę na Manhattanie i marzyła o takim happy endzie 😉 Piosenkarka chyba zbyt mocno zainspirowała się statuetką oscarową i chciała jej za bardzo dorównać. Sukienka pełni raczej rolę zbroi, która zamknęła J.Lo w środku. Z daleka wygląda to trochę jak mnóstwo małych lusterek poprzyklejanych do ciała. Jestem na nie. Na szczęście na imprezie po gali, Jen ma już zupełnie inną kreację bardziej dopasowaną do jej figury i urody. Za sreberka dostaje ode mnie tróję!

Glen Close była już niejednokrotnie nominowana do nagrody Oscara, niestety jak do tej pory nie udało jej się wygrać. Podczas 91. gali chyba chciała zwrócić na siebie uwagę i przebrała się za statuetkę! Nieee, żartuje ;P Kreacja domu mody Carolina Herrera jest strojna i bardzo efektowna, bez dwóch zdań. Może nieco przesadzona? A w sumie od czego jest czerwony dywan?! Może i nie była to najwygodniejsza suknia Glen (podobno ważyła sporo kilogramów) ale trzeba przyznać, że aktorka była gwiazdą wieczoru. Szkoda tylko, że do jej złotego looku nie udało dopasować się statuetki Oscara! Moja propozycja? Zrezygnowałabym z peleryny – wygląda to troszkę jak złoty Super Man. Suknia po zdjęciach wydaje się być doskonale dopasowana do wieku i figury aktorki i zdecydowanie bez narzutki wyglądałaby lepiej 😉 Trója z plusem!

Garnitury: kobiety kontra mężczyźni

W obecnych czasach mamy istne szaleństwo jeśli chodzi o walkę o równouprawnienia, płeć czy akceptację. To bardzo szerokie pojęcie i temat do zupełnie innego artykułu, my dzisiaj skupiamy się na modzie i to o niej porozmawiamy.
W latach 20. XX wieku, kobiety zaczęły coraz częściej sięgać do męskiej garderoby i nosić spodnie(Coco Chanel) czy garnitur (Marlene Dietrich). Mężczyźni nosili się jak kobiety i to od czasów antycznych! Tak, tak przecież najpierw Panowie nosili togi (pasy materiału sięgające kolan lub kostek zszyte po bokach lub przewiązane pasem w talii ) a dopiero około XII wieku zaczęli nosić spodnie (istnieją odkrycia, które wskazują już na wiek IV kiedy to podobno noszono coś na wzór obecnych rajstop). Szkoci noszą tradycyjny kilt, którego częścią jest tak naprawdę spódnicą. Czemu zatem nie pójść krok dalej i tak jak Billy Porter nid nosić garniturów z wszytą spódnicą? Dziwie się, że wcześniej nie widziałam takiego projektu, przecież to jest genialne! Jestem absolutnie zachwycona pomysłem projektanta Christiano Siriano. Poproszę więcej takich stylizacji z przesłaniem. Piątka!

Przy przeglądaniu męskich stylizacji moją uwagę zwrócił także aktor Nicholas Hoult (z lewej). Jeśli chodzi o męskie garnitury, często projektanci stawiają na klasykę i większość z nich wygląda tak samo lub podobnie. Zmieniają się jedynie materiały, lub wzory. Miłym zaskoczeniem jest projekt, który ma na sobie aktor. Zwróćcie uwagę na oryginalną konstrukcję marynarki przy klapach. Duży plus za innowacyjność, brawa dla projektanta i stylistów, którzy dopasowali całość idealnie do aktora.

„…Moje słońce i gwiazdy…” (cytat z Gry o Tron, gdzie aktor Jason Momoa grał Khala Drogo) Mąż Lisy Bonet kolorystycznie dopasował się do swojej wybranki i tak jak ona, Jason posiada swój indywidualny styl. Ja na to mówię „modny nieogar”. Aktor bardzo podkreśla swoje pochodzenie (urodzony na Hawajach) widać to także na zdjęciu poniżej. Rozwiane włosy sprawiają wrażenie jakby dopiero co były mokre (no tak, urodził się na Hawajach gra Aquamana to się zgadza), marynarka lekko opięta (Momoa słynie z muskulatury, pomimo tego, że garnitur został uszyty na miarę przez dom mody Fendi), ozdobne pierścienie na palcach i luźno rozpięta koszula pod szyją. Całościowo jest dobrze, w przeciwieństwie do jego żony, Jason postawił na bycie sobą i chyba wyszło to na dobre. Czwórka!

EDIT 1.03.2019 – właśnie oglądam na YT przygotowania Jasona i jego żony do Oscarów i wyobraźcie sobie, że ten garnitur to ostatnia rzecz jak Karl Lagerfeld miał okazję współtworzyć z domem mody Fendi, niesamowite.

Było już o mężczyznach, którzy zakładają kobiece części garderoby, teraz kilka słów o kobietach, które w garniturze wyglądają lepiej niż niejeden samiec alfa! Amy Poehler wybrała na ten wyjątkowy wieczór elegancki frak, prześwitującą koszulę z żabotem, i modne w tym sezonie rozszerzane spodnie z wysokim stanem. Nie mam się tutaj właściwie do czego przyczepić, kreacja podkreśla figurę aktorki i jest wspaniałym dowodem na to, że można wyglądać mega kobieco we fraku! Zrezygnowałabym z broszki jeśli miała pełnić rolę ozdoby, raczej przeszkadza jak nieznośna mucha. Włosy upięłabym w bardziej elegancki kok. Stylizacja dostaje ode mnie czwórkę!

Suknia Allison Janney, na pierwszy rzut oka (jeśli chodzi o górną część) wygląda jak marynarka z wykładanymi klapami. Głęboki dekolt pięknie podkreślający biust, rodzaj baskinki nadbudowanej w talii zaznacza ją i podkreśla piękną figurę aktorki. Nawet ten nadmiar materiału mi nie przeszkadza, no może zrezygnowałabym z tego elementu luźnie zwisającego z lewej strony Allison. Całość prezentuje się mega szykownie i baaardzo elegancko. Klasa w starym stylu. Brawo! Piątka.

Hit czy kit?

Na koniec dzisiejszego wpisu zostawiłam sobie kilka sukni, z którymi mam naprawdę spory problem. Zacznijmy od Charlize Theron w sukni domu mody Dior. Kreacja do sylwetki jest odpowiednio dopasowana, nic nie zaburza figury, wręcz widać ją jak na widelcu. Delikatna biżuteria w szpic, leżąca na wysokim zaokrąglonym dekolcie – wyciąga szyje i ładnie ją wysmukla. Długość rękawów dopasowana idealnie aż do wysokości nadgarstków aktorki, do tego bardzo modny kolor kreacji a pomimo to dalej coś mi tu nie pasuje. Podejrzewam że chodzi mi o fryzurę jaką Charlize zaprezentowała podczas gali – przywykłam już do jej blondu i nagła zmiana chyba mnie mocno zaskoczyła i wytrąciła z równowagi. Zmieniłabym szminkę bo w tej wygląda trochę „staro”. Czwórka z minusem.

W przypadku Laury Marano niby też wiele rzeczy się zgadza. Najmodniejszy kolor cytrusowo-limonkowy, w połączeniu z następnym bardzo modnym kolorem – różem. Kokarda z tyłu na plecach (może trochę za duża jak na drobną budowę aktorki) ładny głęboki dekolt, subtelna biżuteria. Dół spódnicy wydaje się być zbyt pompatyczny ale wydaje mi się, że trochę w tej sukni miało o to chodzić i w przeciwieństwie do propozycji Sarah Poulson tutaj mi to nie przeszkadza aż tak bardzo. Sama nie wiem , trochę drażni mnie ta torebka. Sama suknia mi się podoba, może gdyby była czarna, lub czerwona? W tych kolorach, na taką okazję wygląda dość dziecinnie. Trójka.

Jennifer Hudson w kreacji od Elie Saab. Hyyyym. Uwielbiam Jen, gratuluje jej wokalu (śmiało dorównuje Beyonce) jestem pełna podziwu dla niej jak dużo schudła i jak świetnie się tego trzyma (zobaczcie ją sobie w filmie „Seks w Wielkim Mieście” lub w „Dreamgirl”- gdzie nomen omen gra z Beyonce, obydwie tam śpiewają). Zdarzaką się jej wpadki stylizacyjne, chociaż często potrafi mnie miło zaskoczyć. Tym razem także mam pewien problem, chyba największy jak do tej pory. Suknia jest przepiękna, kolor pasuje do charakteru i skóry Jen, są modne falbany, jest pokazana zgrabna noga. Obawiam się jednak, że model na jedno ramię nie jest dobrze dopasowany do jej sylwetki. Na zdjęciu aktorka prezentuje się wspaniale – jednakże ręka na ramieniu ratuje całość – dziewczyna wie jak pozować. Przeglądałam inne zdjęcia i wydaje mi się, że przy obfitym biuście Hudson po opuszczeniu ręki co nieco może wypłynąć po bokach. Jedno jest pewne, aktorka przykuwała uwagę swoim pięknym uśmiechem, skromnością i gorącą czerwienią. Czwórka z dużym plusem!

Tegoroczna zwyciężczyni statuetki Oscara, Regina King, wyglądała absolutnie zjawiskowo w białej sukni Oscar de la Renta. Może troszkę zaburza ona proporcję jej ciała, ale muszę przyznać, że absolutnie mi to nie przeszkadza. Ładnie odsłonięta noga, ciekawe marszczenia w talii, minimalistyczna biżuteria jako piękne uzupełnienie i to co mnie w tej stylizacji odrzuca to… buty. Białe szpilki (które mocno kojarzą mi się ze ślubnym obuwiem) spowodowały, że cała stylizacja dla mnie straciła. Dorzucić welon i Panna Młoda gotowa! Wrzuciłabym tutaj buty w stylu Jennifer Hudson(zdjęcie powyżej) – delikatne sandały na obcasie z paseczkami w kolorze srebra – które pasowałyby pięknie do biżuterii – a może złote pasujące do statuetki oscara? 😀 Regina dostaje czwórkę.

Nadszedł czas na ostatnią kreację, którą wziełam pod lupę – suknie domu mody Alexander McQueen. Kocham prawie wszystkie ich projekty, uwielbiam Stephanie (Lady Gaga) szanuję ją za jej twórczość, ciężką pracę i to, że pomimo wszystko lubi się wyróżnić. Ale! Ta kreacja do niej po prostu tak nie pasuje, że aż mnie bolą zęby! Suknia jest piękna, w stylu hollywoodzkich gwiazd lat 50. lecz Lady Gaga ze swoją delikatną urodą, mega jasnymi włosami po prostu wygląda w niej śmiesznie. Stylizacja ją przytłoczyła, zaburzyła idealną sylwetkę piosenkarki (masywne ramiona, wzdęty brzuch i skrócone nogi to wszystko zasługa złego dopasowania) i postarzyła o jakieś dwadzieścia lat. Sama fryzura moim zdaniem jest nie trafiona, niski kok byłby o wiele lepszy. Na szczęście z Gagą mam tak, że wiele jej wybaczam. Ona jest wyjątkowa, ma swój własny styl, który nie zawsze jest idealny ale z pewnością zwraca uwagę. Strasznie się cieszę, że otrzymała statuetkę Oscara (wraz z innymi twórcami) za piosenkę Shallow. Zdecydowanie zasłużyła na nią. A suknia? Ona jest pięknie brzydka jak i styl Lady Gaga. <3

zdjęcia Get Images/ Glamour.pl

 

20 Responses

    • konstylencja

      z pomysłem i z pewnością, niektóre zapadną na długo w pamięci 😀

  1. Karolina

    Skomentuję to tak: tragedia-iksde. ;D

    Szczerze mówiąc, dla mnie najlepiej prezentowała się Lucy Boynton.
    Większość tych kreacji nie byłyby taka zła, poważnie. Gdyby tylko gwiazdy brały pod uwagę rodzaj swoich sylwetek. Sama nie zakładam ciuchów, które choć są modne i mega mi się podobają, kłócą się z moją figurą.
    Fakt, różowy rządził na dywanie. Ciekawe czemu, nie jest to chyba najmodniejszy kolor sezonu. ;D

    • konstylencja

      Heej Karolina!
      Dziekuję, za szczery komentarz! To prawda wiele osób stawiało na modę (lub to co doradzili styliści), niż dopasowanie do sylwetki – LISA BONNET, GAGA CZY EMMA STONE ale dla mnie niektóre stylizacje były bardzo fajnie dobrane – fakt, niewiele. Może róż nie jest najmodniejszy (tutaj króluje limonka i koral) ale Instytut Pantone wybrał kolor „różowy paw” jako jeden z najmodniejszych na 2019 rok ;))

    • konstylencja

      a są tą ciężkie kolory do noszenia! I tak jestem pełna podziwu dla gwiazd, że tak dobrze w połyskującym materiale i kolorze wyglądają!

    • konstylencja

      pod koniec miesiąca napewno się pojawi nowy wpis 😉 Z biegiem czasu, będę publikować coraz częściej takie smaczki z czerwonego dywanu! <3

  2. Anka

    Niektóre sukienki dość dziwne, ale np Regina King czy też Julia Roberts rewelacja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *