Outfit: ChicMe street style

wpis w: STYLIZACJE | 1

Outfit: ChicMe street style

Outfit: ChicMe street style

Jesień kalendarzowa już za nami a teraz wreszcie pojawiła się na ulicach! Korzystając z okazji pięknej pogody wybraliśmy się na zdjęcia do Bytomia. To piękne miasto, nieco zaniedbane, posiada jeszcze wiele urokliwych uliczek i zakamarków wartych zobaczenia. Najbardziej lubię taką pogodę gdzie jest na tyle ciepło, że można chodzić w szpilkach lecz na tyle zimno, że trzeba narzucić płaszczyk. Dzisiaj przygotowałam dla Was stylizację z najmodniejszą w tym sezonie czapka.

Kaszkiet

Pamiętam jak jako dziecko mama zawszę męczyła mnie czapkami. Były takie które bardzo lubiłam ale miałam kilka takich których się po prostu wstydziłam. Pomijając moją kominiarkę w której wyglądałam jak chłopczyk, miałam też w szafie czarny, sztruksowy znienawidzony przeze mnie kaszkiet. Do rogu daszka, przypięta była mała biedroneczka, która według mojej mamy miała mi pomóc w polubieniu czapki. Nie pomogła. Z perspektywy czasu, okazało się, że nakrycia głowy to jedna z moich ulubionych części garderoby a sztruksowy kaszkiet nie taki zły jak mi się wydawało! Do tematu podeszłam z lekkim dystansem.  O ile z czapkami i beretami nie mam problemu to przy zakupie kapeluszy czy czapek z daszkiem mam jeden problem. Większość modeli z sieciówek jest dla mnie za mała! Najpierw zrobiłam mały research w poszukiwaniu tego idealnego. Rozpoczęłam od internetowych sklepów ale  znalazłam także kilka sklepów stacjonarnych, w których mogłabym znaleźć kaszkiet lub bretonkę. Oczywiście tak jak i się spodziewałam wszystkie modele jakie zmierzyłam zostały uszyte w rozmiarze M i za nic nie mieściły mi się na głowie. Podejść miałam kilka ale doszłam do wniosku, że nie ma siły abym zakupiła takie nakrycie głowy w sieciówce. Udałam się zatem do miejsca, w którym zawsze znajdę coś na co aktualnie „choruje” – do szmateksu! Pierwsza wizyta i strzał w dziesiątkę! Nie dość, że sztruksowy to oryginalny ponieważ jest raczej połączeniem klasycznego kaszkietu z fasonem bretonki. I co najważniejsze, pasował! No i cena była mooocno zachęcająca bo kosztował aż 5 zł! W porównaniu do sieciówkowych cen oscylujących między 59-79 zł byłam baaaardzo zadowolona ze swojego znaleziska. Udało mi się znaleźć również wełnianą wersję na zimę, którą z pewnością pokaże wam na blogu 😉

Stylizacja

O nakryciu głowy rozpisałam się wystarczająco ale teraz pytanie z czym go nosić? Praktycznie ze wszystkim, tylko trzeba uważać bo fason nie pasuje do rysów twarzy niektórych osób. Jeśli nie jesteście pewni, zapytajcie osoby postronne. Ja w swojej stylizacji postawiłam na mocno streetowy look. Może jesień to pora w której nie nosi się już okularów przeciwsłonecznych ale można postawić na kolorowe! Jakiś czas szukałam ciekawych czerwonych okularów i swoje znalazłam w sklepie internetowym Zaful! Super ceny i naprawdę świętny wybór.  Do ciekawej koszulki z gorsetowym wiązaniem ze sklepu internetowego ChicMe dobrałam wąskie rurki z wysokim stanem oraz długi czarny płaszcz sięgający do kostek. Do tego bardzo modne transparentne szpilki (właśnie przeglądałam dzisiaj pokaz Chanel 2018 gdzie Karl zaproponował przeźroczyste kozaczki oraz czapki) i do tego włożyłam cieniutkie skarpetki w kratkę. Jak Wam podoba się taki zestaw? Nosiłybyście? 😉

okulary – Zaful

czapka – sh

bluzka – ChicMe

spodnie i płaszcz – H&M

buty – Deezee

 

Jedna odpowiedz

  1. Bardzo ładnie połączyłaś wszystko. Elegancko, stylowo i ciekawie. Kaszkiet bardzo pasuje do Ciebie. Pozdrawiam (:

Zostaw Komentarz