Len, czy warto go nosić latem?

wpis w: Bez kategorii | 0

Len – warto go nosić latem? Czy się gniecie i przepuszcza powietrze? Czy jest naturalny? Jakie ma właściwości i czy warto w niego zainwestować? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego wpisu! Artykuł zapoczątkuje nową serię w której będziemy rozmawiać o materiałach. Zapraszam!

Len właściwości

Nie ma innej tkaniny z włókien naturalnych, która miałaby tyle dobroczynnych dla człowieka właściwości. Zacznijmy od miękkości i przewiewności. W upalne lato liczy się dla nas przede wszystkim komfort. Miękkość i przewiewność sprawiają, że lniane ubrania stają się naszą drugą skórą, która oddycha i czuje się komfortowo. Kolejne ważne właściwości szczególnie latem to higroskopijność. Mówiąc prościej len pochłania wilgoć nagromadzoną podczas wysiłku lub wysokiej temperatury. Tkanina ta ma również wysoką odporność na rozciąganie co oznacza, że zachowa swój kształt na długie lata. Dodatkowo jest odporna na tarcie co zapewni jej długowieczność. Ostatnią właściwością o której warto wspomnieć jest antyalergiczność. Sezon letni jest dla alergików (takich jak ja) najgorszym w okresie tzw. babiego lata. Len chroni nasze ciało i nie naraża na dodatkowe reakcje alergiczne.

Len minusy

W przyrodzie równowaga musi zostać zachowana i tak jak mamy sporo plusów znajdzie się i kilka minusów. Po pierwsze Len mocno się gniecie. Prasowanie go sprawia spory kłopot i po wielu minutach walki z żelazkiem w ciągu 3 min jesteśmy w stanie go wygnieść. W tej sytuacji musisz wybrać czy jest to dla Ciebie problematyczne żeby mieć na sobie coś wygniecionego. Powstał nawet ruch między fankami lnu które wygnieciony len traktują jako osobny rodzaj tkaniny. Dla mnie jest to zbyt drażniące i nie czuje się komfortowo kiedy mam na sobie coś wygniecionego więc w chwili obecnej nie posiadam niczego z lnu.

Stylizacja

Korzystając z okazji moich urodzin wybraliśmy się na moje ulubione pole słoneczników. W zdjęciu przemyciłam mój wiek za pomocą farbek i kciuka ;D Powiedzmy, że po trzydziestce otwarcie się nie przyznaje do wieku haha. Sukienka którą mam na sobie jest polskiej marki i cały rok cieszyłam się jej super własciwościami i krojem. Ostatecznie sprzedałam ją na vinted. Do tego kapelusz w podobnym odcieniu i czarne akcenty. Minimalistycznie i pięknie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *