Outfit: Wiatr Pustyni

wpis w: Bez kategorii, STYLIZACJE | 0

To była najbardziej wyczekiwana sesja i jedna z tych, do których podejść było kilka. Za pierwszym razem w połowie drogi złapał nas deszcz. Pomimo dziesięciu minut drogi do celu musieliśmy zawrócić. Za drugim razem zaskoczyły nas ogromne chmury, które pojawiły się znikąd tak nagle, że nie mogliśmy uwierzyć. Pogoda jak kobieta, zmienną jest. Po miesiącu od momentu, w którym zaplanowałam zdjęcia i podjęłam pierwszą próbę ich wykonania wreszcie ruszyliśmy w drogę.

Zanim jednak opowiem Wam o kulisach sesji zacznę od mojej stylizacji i niecodziennego charakteru zdjęć. Jakiś czas temu odkryłam wyjątkowe miejsce . Na samym rynku w moim rodzinnym mieście Chorzowie, niedaleko Urzędu Miasta otwarł się charity shop. Miejsce, w którym możesz oddać swoje ubrania i dodatki, które zostają wystawione na sprzedaż. Pieniążki przeznaczane są na szczytne cele i dodatkowo mogą pomóc innym. Takie sklepy były mi dobrze znane przede wszystkim z zagranicznych filmików na Youtube i z opowieści znajomych. Bardzo popularne w Wielkiej Brytanii oraz Niemczech charity shop wreszcie zaczęły pojawiać się w Polsce. Pod dobrym Aniołem charity shop Chorzów – bo taką nazwę nosi to miejsce – skrywa w sobie wiele perełek, które mogą wejść w Twoje posiadanie za niewielkie pieniążki. Właśnie tam zakochałam się w długiej kobaltowej sukience wykończonej koronką. Wiem co powiecie , tak, nie lubie modeli na ramiączkach ale tej nie mogłam się oprzeć. Dodatki były dla mnie oczywiste. Musiał to być piaskowy kapelusz pięknie wpisujący się w kolory pleneru. Do tego botki w kowbojskim stylu i ciężki skórzany pasek w talii. NIe mogło zabraknąć czegoś kontrastowego i padło na czerwone usta. Tym razem na zdjęcia postanowiłam zabrać ze sobą gadżety aby uatrakcyjnić sesję i nadać jej niecodzienny charakter.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *