Pierwszy jesienny wpis: Farma Dyń

wpis w: Bez kategorii | 0

Pierwszy jesienny wpis: Farma Dyń
Dwa tygodnie temu wybraliśmy się na weekend do Warszawy. Ten wyjazd planowaliśmy od połowy sierpnia i bardzo się cieszę, że pod koniec września udało nam się tam być!
Pierwszy raz na Farmie Dyń byliśmy w 2019 roku ( link znajdziecie TUTAJ!) i już wtedy wiedziałam, że to się stanie taką naszą tradycją. W tym roku na facebookowym koncie farmy była informacja, że w tym roku będzie ona aż trzy razy większa niż ostatnio! Były także informacje na temat foodtrucków oraz miejsc gdzie będzie się można napić kawy. Niestety, na miejscu okazało się, że nic do zjedzenia ani do picia nie ma a farma owszem była większa ale napewno nie trzy razy!
Na miejscu zjawiliśmy się około godziny piętnastej i odrazu przeszliśmy do działania! Pierwszą sesję jaką wykonaliśmy to stylizacja, którą widzicie poniżej. Oprócz jesiennego looku realizowaliśmy także przy współpracy z Dorotą z Moon child Witch oraz Sabiną z Dramamama vlog dodatkowo dwie sesje Halloweenowe! Wracając do poniższej stylizacji jest to jeden z moich ulubionych outfitów roku 2020! Biały golf inspirowany troszkę latami 70. (rozkloszowane rękawy) po boku ma wycięcia z ozdobnymi kółeczkami to zeszłoroczny zakup z second hand Biga Styl. Do tego zakładana spódnica w panterkę , którą upolowałam w internetowym szmateksie Fajne Ciuchy 24. Kapelusz jest już ze mną dobre pięć lat i to także znalezisko z second hand w Katowicach. Jeśli chodzi o torebkę w kształcie Jack o Lantern to jest to dłuższa historia. Już w sierpniu zaczęłam rozglądać się za gadżetami na Halloween. Na Aliexpress znalazłam torebkę w kształcie dyni ale jednak cena ( 60 zł z wysyłką) mocno mnie zniechęciła. (Zazwyczaj na Aliexpress wybieram produkty do max 50 zł z wysyłką) Na początku września aplikacja Aliexpress podpowiedziała mi, że trwa wyprzedaż na moje ulubione produkty i w tym także na tą torebkę. Po przecenie kosztowała 30 zł z wysyłką jednak był już pierwszy tydzień września i byłam pewna, że moja paczka do mnie nie dojdzie! Jak bardzo byłam zaskoczona, kiedy równo dwa tygodnie później kurier z poczty polskiej zapukał do moich drzwi. Dzięki temu , dzień przed naszym wyjazdem otrzymałam swoją paczkę z idealnie pasującą torebką do mojej jesiennej stylizacji. Diabeł tkwi w szczegółach i nie byłabym chyba sobą gdybym nie dodała czegoś złotego do tego. Pasek Hermes to perełka którą upolowałam także w internetowym second hand Fajne Ciuchy 24. Kolczyki koła i do tego na sam koniec welurowe botki za kolano. <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *