Wyzwanie Księżniczek Konstylencji: ŚPIĄCA KRÓLEWNA

wpis w: Bez kategorii | 0

Za pośrednictwem mojego profilu na Instagramie dwa tygodnie temu zaprosiłam Was do wyzwania księżniczek Konstylencji. Na czym ono polega? Przez najbliższe dni będziemy przeznaczać jeden tydzień na jedną księżniczkę. Inspirując się ich historiami zaprosiłam Was do odtwarzania ich stylizacji, oglądania bajek, czytania książek gotowania a nawet rysowania! Wróćmy do dzieciństwa i wspólnie przeżyjmy je na nowo.

Trzecią postacią jest Śpiąca Królewna z 1959 roku. Jej historia przypomina, przynajmniej zakończeniem, historię Śnieżki. Początków tej baśni możemy doszukiwać się w twórczości Charles’a Perraulta którego poznaliśmy już w poprzednim wpisie o Kopciuszku TUTAJ! W latach 90. XVII wieku Charles zainteresował się powstającym wówczas gatunkiem baśni. W 1697 roku został wydany zbiór baśni pt. „Bajki Babci Gąski” w skład którego wchodziły takie tytuły jak Kopciuszek, Kot w butach, Czerwony Kapturek czy Śpiąca Królewna. Istnieje jednak spór, jakoby ten zbiór nie należał do Charles’a tylko jego syna, pod którego imieniem i nazwiskiem został zbiór wydany.

Jak się pewnie domyślacie i tutaj bracia Grimm maczali palce. Ponownie w 1812 roku w pierwszym wydaniu, tomie pierwszym zbioru baśni pojawia się historia Śpiącej Królewny.

Historia

Ponownie mogę założyć, że większość z Was zna dokładnie tą baśń lecz z przyjemnością po krótce ją opowiem. Kiedy w królestwie rodzi się długo wyczekiwana księżniczka Aurora, zazdrosna zła czarownica Maleficent rzuca na nią zaklęcie. W dniu szesnastych urodzin dziewczyna ma zapaść w głęboki sen z którego ma się już nigdy nie wybudzić. Król podejmuje decyzję aby ukryć dziecko pod opieką trzech dobrych wróżek. W dniu szesnastych urodzin, zwabiona podstępem Aurora rani się przez dotknięcie wrzeciona. Ze snu wybudza ją ukochany książę i bajka kończy się Happy Endem. Czy na pewno? Kilka lat temu wytwórnia Disney dostarczyła nam nieco innej historii ukazując nam bajkę z perspektywy Maleficent (w tej roli Angelina Jolie – nie widzieliście to szybko nadróbcie!)

Stylizacja

Tutaj miałam chyba największy jak do tej pory problem z przekształceniem balowej stylizacji na bardziej casualową. Zdecydowałam się na dwie stylizacje. Pierwsza z nich zainspirowana końcową sceną, w której Aurora tańczy z księciem a wróżki zmieniają jej sukienkę z różowej na niebieską i odwrotnie. Z tej okazji przy obróbce zdjęcia postanowiliśmy to wykorzystać i pokazać Wam dwa kolory. Jak myślicie, który był oryginalnym? Druga stylizacja zainspirowana leśną Aurorą to szara sukienka jako baza i czarny gorset. Wyszło mega uroczo i spokojnie w takim outficie wyszłabym na miasto! Tutaj nie będę miała dla Was magicznej historii z magicznie znalezioną torebką lub koszulką. Mam za to fakt i fun fakt. Naszyjnik który Aurora ma na sobie bardzo przypomina ten który ja mam na sobie. Od lat leżał nie używany w mojej szafie aż wreszcie miał swoją premierę i to jaką. Fun fakt? Zapomnieliśmy kupić róży do zdjęcia więc wykorzystałam resztki bibuły i stworzyłam kwiat DIY.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.